wybory i decyzje dziecko

5 powodów: dlaczego dziecko powinno podejmować samodzielne wybory i decyzje.

Dzieci powinny mieć prawo do wyboru i decydowania o sobie w bezpiecznych granicach. Młody człowiek, dokonując wyboru lub podejmując decyzję, kształtuje swoje kompetencje społeczne, uczy się konsekwencji i odpowiedzialności.

Przytoczę historię sprzed kilku tygodni, która świetnie obrazuje wybory i decyzje jakie pozwalam podejmować mojemu dziecku, aby czuło się kochane, ważne, a także aby wspaniale się rozwijało.
Zbliżał się bal przebierańców naszej 3,5-letniej córeczki. Oczami wyobraźni widziałam już ją w stroju wróżki albo księżniczki.
Pytam nasze dziecko:
– „Za kogo chciałabyś się przebrać na bal przebierańców?”
Nelka, na to:
– „Za wilka”.
Nie takiej odpowiedzi się spodziewałam 😉 Wzięłam zatem głęboki oddech i podjęłam próbę nr 2:
– „A jeśli nie będzie w wypożyczalni stroju wilka, to może zdecydujesz się na jakiś inny strój?”
Moja córka po chwili namysłu odpowiedziała:
– „Dobrze Mamuś, to może być strój nietoperza”.
Powiedziała i pobiegła bawić się do swojego pokoju, a ja zostałam z jej wyborem – strojem wilka i nietoperza 🙂 Marzenia o koronie i różowej sukience prysnęły. Czy powinnam ją namawiać na strój księżniczki? Czy powinnam przekonywać, że strój wilka i nietoperza pasuje bardziej do chłopca? Moim zdaniem NIE ( niestety 😉 ).

1. Zaakceptuj, następujące fakty na temat wyborów Twojego dziecka:

  • Często wybory dziecka różnią się od wyborów rodzica.
    Uwaga! Nie oznacza to jednak, że są one gorsze.
       
  • Potrzeba autonomii, wolności, niezależności jest wrodzoną potrzebą każdego człowieka. Nikt nie lubi, gdy mu się rozkazuje i podejmuje za niego decyzje. Jednak wielu dorosłym wolność dziecka kojarzy się z bezstresowym wychowaniem, samowolą i brakiem kontroli nad dzieckiem. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że dziecko ma poczucie bezpieczeństwa tylko wtedy, gdy o wszystkim decydują dorośli. Tylko czy rzeczywiście tak jest?
  • Dziecko by czuło się bezpiecznie, musi mieć poczucie własnej skuteczności i wpływu na rzeczywistość.
  • Nasze pociechy mają mało wpływu na to, co się z nimi dzieje.
    Nawet na placu zabaw jest zawsze kilkoro rodziców pełniących nadzór nad obecnymi tam dziećmi. Rzeczywiście w dzisiejszych czasach bezpieczniej jest, gdy ktoś pilnuje dzieci. No i tego już raczej nie zmienimy. Skoro zatem dzieci nawet podczas zabawy nie mają tyle swobody co kiedyś, to może nie ograniczajmy im tej wolności jeszcze bardziej?

2. Pozwalaj na wybory i decyzje, jakie podejmuje Twoje dziecko, licząc się z konsekwencjami. 

Dajmy naszym dzieciom wolny wybór i możliwość podejmowania prawdziwych decyzji. Oczywiście samodzielność naszego dziecka niesie za sobą ryzyko, że nasza pociecha założy kozaki w środku lata albo wybierze strój wilka na swój pierwszy w życiu bal przebierańców 🙂

3. Wprowadzaj bezpieczne granice. 

Nie ulega też wątpliwości, że wolność dziecka powinna kończyć się zawsze tam, gdzie zaczyna się wolność innej osoby. Bezdyskusyjną granicą wolności dziecka jest zagrożenie dla życia i zdrowia zarówno dziecka, jak i jego otoczenia. 

4. Dając wybór – pozwalasz na poznawanie siebie i świata. 

Pamiętajmy, że w każdym dziecku drzemie ogromny potencjał, który powinien być rozwijany. Dziecko najlepiej zna swoje potrzeby. Proces uczenia się nie jest procesem biernym, dlatego też dzieci muszą być w nim aktywne. Otoczenie, które daje dziecku wolność wyboru, pomaga mu jednocześnie w odkrywaniu swoich zainteresowań i rozumieniu otaczającego je świata.

5. Dziecko dokonując wyboru uczy się odpowiedzialności. 

U dzieci, które podporządkowują się poleceniom, płat czołowy nie aktywizuje się. A kiedy oferujemy dziecku wybór i zostawiamy przestrzeń na indywidualną decyzję, mobilizowany zostaje płat czołowy mózgu. Jest to część, która pozwala myśleć, decydować, przewidywać i stawać się odpowiedzialnym. A przecież tej odpowiedzialności, tak często oczekujemy od naszych dzieci. Warto dawać dzieciom przestrzeń na własną niezależność.

Najlepszym podsumowaniem będą słowa Jespera Julla, terapeuty rodzinnego i pedagoga, światowej sławy znawcy i autorytet, także mój.

 „Moim zdaniem, największą stratą dzieci w ostatnim trzydziestoleciu jest fakt, że nie istnieje dla nich żadna przestrzeń wolna od dorosłych. Nie ma już drzewa na podwórku, gdzie mogłyby przebywać same. Dawniej dzieci kształtowały swoje kompetencje społeczne w zabawie i komunikacji z innym dziećmi. Takiej możliwości już prawie nie mają, bo nawet kiedy są razem, to dookoła stoją dorośli, którzy się do wszystkiego wtrącają. Na dodatek, często są oni tak romantycznie lub idealistycznie usposobieni, że nie tolerują żadnych konfliktów. Niewesoło jest być dzisiaj dzieckiem z tymi dorosłymi, którzy nie odstępują ich na krok. A przy tym zaczyna się w różnych środowiskach pedagogicznych mówić, że dzieci mają wielką potrzebę granic. To po prostu trudne do uwierzenia, bo życie dzieci nigdy nie było bardziej ograniczone niż teraz. Dorośli są przez cały dzień przy nich i je kontrolują”.
Źródło: Przestrzeń dla rodziny Jesper Juul

Jeżeli podoba Ci się ten wpis, przekaż dalej i udostępnij:)

Zapraszam do lektury także artykułu na temat wychowania bez kar i nagród, znajdziesz go tutaj: https://potrzebydziecka.pl/wychowanie-bez-kar-i-nagrod-pochwaly/

siła pochwały dziewczynka

Wychowanie dzieci bez kar i nagród – siła pochwały

Zapraszam do artykułu na temat pochwały, zobacz jaką ona ma siłę.
Odpowiem na następujące pytania: Powinniśmy chwalić dzieci czy nie? Z jednej strony słyszymy: „Nie chwal, bo dziecko będzie robiło wszystko dla nagrody”. Z drugiej strony mówi się: „Dziecko trzeba chwalić, bo to kształtuje jego poczucie własnej wartości”. Jak zatem postępować?

Każdy rodzic czuje się przeszczęśliwy, widząc postępy swojej pociechy. Cieszymy się, gdy dziecko zaczyna jeść samodzielnie i po prostu szalejemy z radości, gdy posiądzie jakąkolwiek nową umiejętność 🙂
Możemy wtedy zareagować:
– „Brawo! Jesteś taka zdolna! Moja kochana dziewczynka!”.
Jednak nasza reakcja może również brzmieć:
– „Zrobiłaś to! Połączyłaś dwa pasujące do siebie elementy!”.
Wiecie czym różnią się te dwie reakcje? Drugi komentarz nie wartościuje, nie ma w nim żadnej oceny i żadnej etykietki.

pochwały dla dziecka
„Widzę, że narysowałaś kwiatek. Ma żółte i niebieskie płatki. Tyle tu kolorów”.

Dziecko potrzebuje naszego zainteresowania, możliwości podzielenia się sukcesem, ale nie oceny.

Zamiast mówić:
– „Jaki piękny rysunek”, warto powiedzieć: „Widzę, że narysowałaś kwiatek. Ma żółte i niebieskie płatki. Tyle tu kolorów”.

Zamiast:
-„Brawo. Jesteś taki zdolny. Sam umyłeś ręce”.
Powiedzmy ze szczerym uśmiechem:
– „Umiesz  sam umyć ręce”.

Zamiast:
– „Jesteś najlepszy! Świetnie strzeliłeś gola, brawo!”.
Opiszmy co widzimy:
– „Doskonały rzut! Piłka wpadła prosto do bramki”.

pochwały dla dziecka pianino
„Ćwiczyłeś trzy godziny. To się nazywa wytrwałość”.

Uwaga, na komunikaty kierowane do dziecka.

Rozmawiałam kiedyś z rodzicami, których syn zaczął chodzić (z własnej inicjatywy) na lekcje gry na pianinie. Rodzice zauważyli, że z tygodnia na tydzień opada mu zapał do pracy. Zaczęliśmy rozmawiać o komunikatach, jakie chłopiec słyszał od rodziców po każdej lekcji i po każdym ćwiczeniu w domu: „Dobra robota”, „Świetnie Ci poszło”, „Jesteś taki mądry i zdolny”. Nic na temat faktów i jego wysiłku: „Ćwiczyłeś trzy godziny. To się nazywa wytrwałość”, „Słyszałam jak grałeś. Ten utwór wpada w ucho”. A Wy który komunikat wolelibyście usłyszeć?

Jak więc postępować? Zamiast oceniać – doceniać. Wykorzystaj siłę pochwały dla dziecka.

Postarajmy się unikać słów oceniających, takich jak: wspaniały, mądry, najlepszy, dobry, zdolny.
Po prostu opisujmy to, co widzimy i słyszymy. Dziecko, które słyszy wartościujące komunikaty nabiera przekonania, że jego wartość, bycie akceptowanym i kochanym bierze się stąd, że jest świetne, dostaje‚ same piątki’ i otrzymuje kolejne dyplomy za wygrany konkurs. Pochwała opisowa, a nie wartościująca pozwala dzieciom na wzmocnienie ich pewności siebie. Warto też pamiętać, by po prostu doceniać wysiłek dziecka.

pochwały dla dziecka klocki
„Ta wieża jest naprawdę wysoka. Włożyłeś w to dużo pracy. Bardzo się postarałeś”.

Jak motywować dziecko do wysiłku i działania?

Amerykańskie: ”Good job!” to sucha informacja, która odnosi się jedynie do rezultatu. Lepiej zauważać wysiłek dziecka, jego wytrwałość i silną wolę włożoną w dane zadanie. Zostało przeprowadzonych wiele badań, które potwierdzają, że chętnie podejmują wyzwania te dzieci, które były chwalone za sposób działania i włożony wysiłek: „Ta wieża jest naprawdę wysoka. Włożyłeś w to dużo pracy. Bardzo się postarałeś”. Z badań wynika, że ten drugi sposób chwalenia korzystnie wpływał na samoocenę. Taki komunikat jest bowiem dla dziecka sygnałem, że źródłem sukcesu jest wysiłek i działanie. Dzieci, których rodzice używali pochwał wartościujących: „Ale jesteś zdolna”, nie miały przekonania, że poradzą sobie z postawionym przed nimi zadaniem. Co więcej, te dzieci w ogóle nie chciały podejmować wyzwań (Źródło: www.futurity.org ).

W relacjach z moimi dziećmi – opisuję to co widzę i czuję.

W stosunku do moich dzieci nie stosuję pochwał, w tym tradycyjnym rozumieniu. Chcę, żeby uczyły się, dowiadywały i osiągały swoje cele, ale dlatego bo same tak zadecydują. Nie chcę, aby podejmowały wyzwania, tylko po to, by zadowolić rodziców. Nie chwalę, ale staram się je zawsze dostrzegać ich pracę, działania i wysiłek. Opisuję to, co widzę i co czujęBo ważne jest dla mnie kim są, a nie co zrobiły.

Nie wiem czy tym wpisem uda mi się zmienić podejścia rodziców, którzy w wychowaniu są zwolennikami kar i nagród. Wpis niech będzie chociaż wsparciem dla rodziców, którzy zaczynają mieć wątpliwości czy takie podejście to dobra droga.

O mocy pochwał przeczytacie również tutaj: https://fdds.pl/baza_wiedzy/pochwaly-maja-moc/

Przeczytaj również wpis o samodzielnych wyborach dziecka:
https://potrzebydziecka.pl/dziecko-wybory-decyzje/

Jeżeli podoba Ci się ten wpis, przekaż dalej i udostępnij 🙂